
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoPonad 100 policjantów, strażacy i strażnicy leśni poszukiwali w środę (01.09) dwóch mieszkańców powiatu chojnickiego.
68-latek zaginął w okolicy Czerska. Jak wynikało z informacji jego córki, mężczyzna we wtorek (31.08) odwiedził swoją rodzinę w gminie Brusy. Po wizycie wsiadł do auta, jednak do domu nie dojechał.
Podejrzewano, że zaginiony mógł, chcąc skrócić sobie drogę, wybrać trakt leśny. „Te przypuszczenia się potwierdziły”, mówi rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Chojnicach Renata Konopelska.
Renata Konopelska
68-latek tłumaczył później policjantom, że jadąc do domu, skręcił w drogę leśną, a gdy samochód utknął, chciał iść po pomoc. Jednak nie dał rady i noc spędził pod drzewem.
Kolejne poszukiwania chojniccy policjanci rozpoczęli w środę (01.09) przed godziną 22.00. Tym razem zaginął 12-latek, który w okolicy miejscowości Zapora zbierał grzyby z matką, bratem i kolegą.
Chłopca poszukiwali policjanci i strażacy, a ze względu na późną porę w użyciu była kamera termowizyjna.
Ostatecznie 12-latka odnaleziono po 23.00 w okolicy Powałek.

Słuchaj w: