
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoJuż od prawie dwóch tygodni na ulicy Wojska Polskiego w Człuchowie przy krawędzi jezdni leży padły kot.
„Czy ktoś to w końcu posprząta?” - pytają nasi słuchacze.
To samo pytanie zadaliśmy zarządcy drogi. Kierownik rejonu Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad w Człuchowie Zenon Ciszewski poinformował, że sprzątaniem padliny zajmuje się specjalistyczna firma, z którą dyrekcja ma podpisaną umowę. „Jeśli jest zgłoszenie, zlecamy sprzątanie” – odpowiada.
Kierownik zaznaczył, że przejeżdżał w czwartek (09.09) ul. Wojska Polskiego i „żadnego kota nie widział”. A potrącone zwierzę cały czas tam leży.
Okazuje się też, że padlina leżąca na jezdni to nie tylko utrapienie kierowców. „To potencjalne zagrożenie epidemiologiczne” - mówi Ewa Raczkowska-Błach z chojnickiego Sanepidu.
Ewa Raczkowska-Błach
Czy po naszej informacji pracownicy człuchowskiego rejonu GDDKiA zauważą martwego kota i zostanie on uprzątnięty? Sprawdzimy.

Słuchaj w: