Zdaniem PChS Arseniusz Finster wprowadza w błąd mieszkańców informując, że woda nadaje się do kąpieli, a złowione ryby można spokojnie spożywać.
Pan burmistrz próbuje nam wszystkim powiedzieć to, że jak podobnie jakby zaprosił kogoś do swojego domu i ten kolega pomyliłby muszlę klozetową z wanną, burmistrz twierdzi że wystarczyło by tylko odlać 80 proc. wody dodać kranówki i wszystko jest ok. Po czym tak naprawdę można jeszcze pól litra tej wody wypić.
Mówił na specjalnie zwołanej konferencji prasowej Mariusz Brunka z PChS, a wspierał się wypowiedziami sympatyka stowarzyszenia, przedstawianego jako eksperta - doktora Rafała Chmary.
Ten podkreślał, że przeprowadzone przez ratusz badania nie dają podstaw do klasyfikowania parkowej wody w drugiej klasie czystości, a według ostatnich doniesień naukowych, bakterie E.Coli w sprzyjających warunkach mogą przetrwać nawet miesiąc.
´Wody w parkowych jeziorkach nie można zaliczyć do drugiej klasy czystości´, twierdzą członkowie Projektu Chojnicka Samorządność i krytykują informacje przekazywane w tej sprawie przez ratusz.
´Badania objęły 7 parametrów, z czego tylko dwa pozwalają sklasyfikować wodę w drugiej klasie´, mówi sympatyk PChS, specjalista od wód powierzchniowych doktor Rafał Chmara.
Żeby ocenić klasę, trzeba wykonać 12. To jest masę substancji wymienionych, w tym są metale ciężkie. Konkludując można powiedzieć, że woda w parku jest skażona mikrobiologicznie przeprowadzone badania fizykochemiczne nie są pełne i nie dają podstaw do oceny klasy czystości wód.
Jak poinformował burmistrz Chojnic Arseniusz Finster w najbliższym czasie wykonane zostaną ponowne badania jakości parkowej wody, w tym także na zawartość metali ciężkich.
















