Waldemar Walkusz przez dziewięć lat wprowadził Bytovię Bytów z V do II ligi i położył podwaliny pod późniejszy awans do I ligi. Po 12 latach prezerwy wrócił do klubu, który - jak sam mówi - "ma w sercu". Tym razem misją jest utrzymanie w IV lidze. W rozmowie z Wojciechem Piepiorką szkoleniowiec wyjaśnił dlaczego nawet o 2.00 w nocy przyjąłby ofertę z Bytovii, zdradził jak on sam oraz klub zmienili się przez 12 lat i odniósł się do przykrych okoliczności rozstania w 2013 roku. Odpowiedział również na pytania o to, czy wierzy w tzw. efekt nowej miotły, jak jako 62-latek czuje się wśród młodych trenerów oraz dlaczego nie chce być trenerem tylko do końca sezonu. Nie zabrakło też wspomnień o Bytovii z lat 2004-2013.















