Przed ostatnim w tym roku meczem w II lidze z Wartą Poznań i starciu w 1/8 finału Pucharu Polski Wojciech Piepiorka porozmawiał z jedną z wiodących postaci w Chojniczance Marcinem Koziną. W pierwszej części było m.in. o powrocie MKS-u na właściwe tory; zmianach, jakich dokonał trener Marek Brzozowski czy reakcji na wylosowanie Korony Kielce. Piłkarz chojnickiego drugoligowca wyjaśnia również dlaczego chciał trafić na Wisłę Kraków. "Kozi" otwarcie mówi też o chorobie nerek, która wykluczyła go na kilka tygodni z gry, ale w czarnym scenariuszu mogła nawet przekreślić całkowicie jego karierę.
W drugiej części Marcin Kozina odpowiadał m.in. na pytania o to czy bardziej czuje się skrzydłowym czy napastnikiem; jaka była rola Łukasza Piszczka w zmianie jego pozycji; co sprawiło, że jego przygoda z pierwszoligowym GKS-em Tychy zakończyła się przedwcześnie oraz czy naprawdę nie chciał strzelić bramki swojemu byłemu klubowi Rekordowi Bielsko-Biała, w meczu z którym zaliczył cztery asysty. Zdradził też jak czuje się jako świeżo upieczony mąż, jak jako Góral czuje się na Kaszubach oraz dlaczego na potęgę kupował… jajka-niespodzianki.















