Silne mrozy dają się we znaki między innymi kierowcom. Niskie temperatury powodują problemy z odpalaniem pojazdów. Przekonał się o tym kierowca ciężarówki, któremu w Półcznie zamarzły przewody paliwowe. Mężczyzna zadzwonił na numer alarmowy, gdyż groziło mu wychłodzenie.
Sytuacja była bardzo niebezpieczna. Temperatura na zewnątrz sięgała niemal - 20 stopni, a mężczyzna nie wiedział, o której dotrze do niego pomoc drogowa. W tych warunkach bez ogrzewania o wychłodzenie nietrudno.
Mówi Weekend FM oficer prasowy KPP w Bytowie Dawid Łaszcz.
49-latek ogrzał się w radiowozie i bezpiecznie poczekał na przyjazd pomocy drogowej.














