
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoZainteresowany planuje złożyć zawiadomienie do prokuratury.

Radni Kamil Kaczmarek i Marzenna Osowicka oraz doktor Marcin Wałdoch odnieśli się do sprawy przeszłości Zdzisława Januszewskiego. fot. Stanisław Kamiński
"Burmistrz szantażował radnego, a teraz uwiarygodnił esbecki donos" – grzmi opozycja z Rady Miejskiej w Chojnicach. Ostre słowa wybrzmiały dzisiaj (2.03) podczas konferencji prasowej. To ciąg dalszy sprawy Zdzisława Januszewskiego i doniesień o jego domniemanej współpracy z komunistyczną Służbą Bezpieczeństwa. Oficjalnie zaczęło się od informacji byłego funkcjonariusza SB, przesłanej do burmistrza. Włodarz przekazał list do Instytutu Pamięci Narodowej. Sam zainteresowany zaprzecza jakiejkolwiek współpracy.
Na dzisiejszej konferencji prasowej opozycja nie zostawiła suchej nitki na burmistrzu. Jego działania nazwała brudną grą na zniszczenie reputacji radnego. Radni Marzenna Osowicka i Kamil Kaczmarek stwierdzili, że włodarz szantażował radnego rzekomą wiedzą, co nazwali "grą brudnymi teczkami".
Członkowie naszego klubu wiedzą o próbach szantażu, zastraszania, niszczenia Zdzisława Januszewskiego już od grudnia. Jeżeli ktokolwiek państwu wmawia, że jest to sprawa, która urodziła się 21 stycznia, wraz z przesłaniem tej odręcznej wiadomości przez byłego współpracownika służby bezpieczeństwa i człowieka, który odpowiadał za pobicie świętej pamięci burmistrza Leszka Chamier-Ciemińskiego,to to jest nieprawda.
Kamil Kaczmarek
Mówił radny Kamil Kaczmarek.
Głos w sprawie zabrał również politolog Marcin Wałdoch, który badał działanie służb SB, w tym autora pisma do ratusza. Zapewnił, że nazwisko radnego nie przewija się w materiałach komunistycznych służb.
Wielokrotnie korzystałem z materiałów, które tworzył Kazimierz Pazda, jako materiały informacyjne, operacyjne. Kazimierz Pazda kieruje pismo do burmistrza Arseniusza Finstera, ale nie podaje w tym piśmie ważnej informacji nie ujawnia kryptonimu, który rzekomo miałby posiadać Zdzisław Januszewski. Bo po prostu takiego kryptonimu nie ma, bo Zdzisław Januszewski nigdzie nie występuje, w żadnych dokumentach dotyczących Chojnic, ziemi chojnickiej.
Marcin Wałdoch
Przekonywał doktor Marcin Wałdoch.
Sam zainteresowany nie pojawił się na spotkaniu, gdyż sprawa mocno odbiła się na jego zdrowiu. Zdzisław Januszewski planuje jednak złożyć do prokuratury zawiadomienie o naruszeniu swojego dobrego imienia przez autora donosu.
Słuchaj w: