
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij okno"Prokurator oskarżył Marcina R. o popełnienie czterech przestępstw".
Jest akt oskarżenia w sprawie 34-letniego mieszkańca powiatu kościerskiego, podejrzanego o spowodowanie tragicznego wypadku w Łebieńskiej Hucie w powiecie wejherowskim. W październiku ubiegłego roku samochód osobowy z dużą prędkością wjechał tu w grupę nastolatków wracających z boiska do domów. Jak ustalili śledczy, po przejechaniu kilkunastu metrów kierowca zatrzymał pojazd, udał się w kierunku leżącego na jezdni jednego z pokrzywdzonych, ale po chwili wrócił do samochodu i odjechał. W wyniku potrącenia zginął 10-letni chłopiec, a 12-letni doznał ciężkiego uszczerbku na zdrowiu. W wypadku poszkodowani zostali także 16- i 13-latek.
- Prokurator oskarżył Marcina R. o popełnienie czterech przestępstw - mówi Weekend FM rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Mariusz Duszyński:
- Spowodowanie w stanie nietrzeźwości i pod wpływem substancji psychotropowych wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym i ucieczkę z miejsca wypadku, nieudzielenie pomocy osobom znajdującym się w położeniu grożącym bezpośrednim niebezpieczeństwem utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu oraz dwukrotnie oskarżył go o prowadzenie pojazdu mechanicznego w ruchu lądowym znajdując się w stanie nietrzeźwości oraz pod wpływem substancji psychotropowej.
Mariusz Duszyński
34-latek był wcześniej skazany prawomocnym wyrokiem m.in. za prowadzenie pojazdów w stanie nietrzeźwości. Mężczyzna nadal przebywa w areszcie. Grozi mu do 20 lat więzienia.
Słuchaj w: