Sąd Rejonowy w Człuchowie uwzględnił wniosek o samoukaranie sprawczyni śmiertelnego wypadku w Wyczechach, w gminie Czarne. Mieszkanka Lęborka przyznała się do winy i została skazana za nieumyślne doprowadzenie w listopadzie ubiegłego roku do wypadku, w którym zginął jej znajomy - pasażer prowadzonego przez 37-latkę volkswagena polo. Do zdarzenia doszło, bo kobieta nie zatrzymała auta na znaku STOP i wjechała wprost pod prawidłowo jadącą ciężarówkę.
Sąd Rejonowy już na pierwszym posiedzeniu wymierzył jej taką karę, jaką uzgodniła z prokuratorem. Mieszkanka Lęborka została skazana na 10 miesięcy więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Musi też wypłacić 30 tys. zł częściowego zadośćuczynienia żonie zmarłego mężczyzny. Ta jeszcze na etapie postępowania przygotowawczego nie sprzeciwiła się takiemu wymiarowi kary.
Moja klientka na dany moment nie była w stanie z uwagi na to, iż do dnia dzisiejszego boryka się z ciężarem psychicznego obciążenia jej skutkami tego zdarzenia. Nie była jeszcze w stanie tutaj spotkać się osobiście z panią pokrzywdzoną. Do takiego spotkania niewątpliwie dojdzie, tylko potrzebny jest upływ czasu, ponieważ też bardzo przeżywa to zdarzenie i jak również rozumie też i panią pokrzywdzoną.
Mówiła w sali sądowej adwokat skazanej kobiety Edyta Wojciechowicz. Jej klientka ani żona ofiary wypadku nie pojawiły się na sali rozpraw człuchowskiego sądu.
Wyrok jest nieprawomocny.















