
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoNadleśnictwo Lipusz podsumowuje straty po pożarze w gminie Parchowo.
Wystarczy iskra, aby doszło do pożaru. Wczoraj (28.04.) spłonęło 7 hektarów lasu. To wielkość 10 boisk piłkarskich. Nadleśnictwo Lipusz podsumowuje straty po pożarze w gminie Parchowo. W akcji gaśniczej brało udział ponad 30 jednostek straży pożarnej z powiatów: bytowskiego, kościerskiego i kartuskiego. Pożar gasiły także 2 samoloty gaśnicze z Borska i Rytla. Po zakończonych działaniach, godzinę później, w nocy ponownie, pojawiło się kolejne zarzewie ognia i znów była konieczność interwencji straży pożarnej. Mimo intensywnych wysiłków pożar strawił blisko 7 hektarów poszycia.
- W lasach jest bardzo sucho, wystarczy iskra, aby pojawił się nieprzebaczany pożar. Apelujemy więc do mieszkańców i trustów o szczególną ostrożność podczas spacerów - mówi Weekend FM Anna Kukier z Nadleśnictwa Lipusz:
Mamy trzeci, najwyższy stopień zagrożenia pożarowego i niewielka iskra może spowodować olbrzymi pożar, tak jak wczoraj. Zbliża się też długi weekend majowy, gdzie zapowiadają najwyższe temperatury od początku roku. Dlatego apelujemy do wszystkich spędzających weekend w lesie i w okolicach lasu o zachowanie jak największej ostrożności i nieużywanie ognia oraz ostrożne zachowanie się w lesie.
Anna Kukier
Oprócz strażaków w akcję ratowania lasu zaangażowali się wczoraj także leśnicy, pracownicy zakładu usług leśnych, ale także tutejsi mieszkańcy i rolnicy, którzy wspierali działania swoim sprzętem. Z kolei koła gospodyń wiejskich rozdawały posiłki w tym czasie.
Teren przez całą dobę, siedem dni w tygodniu, będą nadzorować podczas dyżurów pracownicy Nadleśnictwa Lipusz, służby leśne oraz pracownicy zakładu usług leśnych.
Nagranie udostępnione przez Nadleśnictwo Lipusz:
Słuchaj w:

Artykuł sponsorowany

Artykuł sponsorowany

Artykuł sponsorowany