
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoOgień gasiło kilkanaście zastępów straży pożarnej z Chojnic, Czerska i Brus.
Trzeba rozcinać dach, bo ogień zajął przestrzeń między sufitem a dachem. W Czersku przy ulicy Klaskawskiej od kilku godzin pali się zakład przetwórstwa mięsnego.
- Akcja jest trudna, panuje duże zadymienie - przyznaje obecny na miejscu zastępca komendanta straży pożarnej w Chojnicach Marcin Wróblewski.
- Trudne działania, gdyż nie widać go, się pali wewnątrz, konieczne było rozcinanie dachu. W tej chwili mamy zbudowane zasilanie wodne z pobliskich hydrantów i stawu. W tej chwili na miejscu pracuje 13 zastępów straży pożarnej, w tej chwili dojechał do nas drugi podnośnik z powiatu starogardzkiego.
Marcin Wróblewski
Ewakuowani z zakładu pracownicy opisują, że pożar pojawił się nagle i był poprzedzony "uderzeniem" albo "wybuchem" na dachu.

Słuchaj w: