
Artykuł sponsorowany
W związku z wejściem w życie 25 maja 2018 r. Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych (RODO) zmieniamy naszą Politykę Prywatności i Regulamin Portalu.
Prosimy o zapoznanie się ze zmianami. Więcej informacji na temat przetwarzania Twoich danych osobowych znajdziesz tutaj:
Zamknij oknoTrener Bytovii Karol Szymlek przyznaje, że jego podopieczni po meczu byli podłamani.
Już tylko rozstrzygnięcia związane z licencjami, wycofaniem któregoś z zespołów z rozgrywek czy ewentualnym awansem Gromu Nowy Staw po barażach mogą uratować Bytovię Bytów przed spadkiem z IV ligi. Po domowej porażce 0:1 z Gryfem Wejherowo zespół stracił szansę na wydostanie się ze strefy spadkowej. Oznacza to degradację w roku 80-lecia bytowskiego klubu.
Trener Bytovii Karol Szymlek przyznaje, że jego podopieczni po meczu byli podłamani.
Chłopakom naprawdę zależało na tym, żeby utrzymać tą czwartą ligę dla Bytowa, ale to jest sport, takie jest życie. Nie zawsze wychodzi tak, jakbyśmy sobie tego życzyli, ale no jest smutek, na pewno duży smutek, bo nawet patrząc na ten ostatni mecz to widać było mocno mocne zaangażowanie całej drużyny, żeby ugrać te trzy punkty, no ale no mówię, nie udało się.
Karol Szymlek
W przedostatniej kolejce sezonu pozostali czwartoligowcy z naszego regionu także nie zanotowali zwycięstwa. Rezerwy Chojniczanki uległy u siebie 1:3 z Arce II Gdynia, a jedyną bramkę zdobył Marcin Trojanowski. Piast Człuchów przegrał 1:6 ze Stolemem Gniewino, a autorem honorowego gola był Adrian Wysocki.
Z kolei w derbach Kociewia KP Starogard Gdański zremisował 2:2 z Wierzycą Pelplin. Dla gości trafiali Hieronim Gierszewski i Mikołaj Mikuła, a dla gospodarzy Konrad Kleinschmidt i Marcin Warcholak.
Słuchaj w: